Pisanie artykułów nie jest moją najlepszą stroną. Wydawało mi się zawsze, że piszę tak, że nie każdemu będzie się to podobać. Postanowiłem od tego artykułu począwszy, pisać artykuły bardziej rozbudowane z większą ilością przekazanej wiedzy. W przyszłości na pewno wzbogacę o przydatną wiedzę dotychczas napisane artykuły z ostatniego okresu mojej 'twórczości’. Będzie to wymagało ode mnie ogromnego zaparcia bo do tej pory napisałem kilka ‚notatek’, na które i tak miałem bardzo mało czasu. Będę pisał artykuły, które przekażą olbrzymią wartość czytającemu. Wobec powyższego zaczynam mój pierwszy „mięsny” artykuł 🙂

Na początku lutego musiałem kupić nowy czajnik do mieszkania. Stary najzwyczajniej odmówił posługi. Mam aktualnie mocne parcie na rzeczy smart i IoT. Wymiana urządzenia to idealny moment, żeby żona nie spostrzegła wydanych dodatkowych parę złotych i mieć fajniejszy, „mądrzejszy” czajnik. Dużo czytałem, długo się zastanawiałem. Wszystkie proponowane przez społeczność czajniki nie spełniały nawet w części moich potrzeb.

Czajnik Redmond RK-M216S-E

Najważniejszym elementem moich wymagań była możliwość włączenia czajnika zdalnie (czytaj z kanapy) nie zależało mi na włączaniu z zewnątrz. Chciałem mieć możliwość włączenia czajnika razem z budzikiem i resztą porannych rutyn. Po kilku dniach nie koniecznie intensywnych poszukiwań znalazłem na stronie pewnego sklepu elektronicznego czajnik Redmond RK-M216S-E.

Redmond RK-M216S-E

Jest on bardzo ładny i prosty – przynajmniej według mojej opinii. Ma możliwość włączania czajnika zdalnie. Dodatkowo posiada harmonogram tygodniowy do uruchamiania czajnika w powtarzającym się czasie. Najfajniejszą funkcją okazała się bramka do sterowania czajnikiem. Wystarczy na dowolnym telefonie z androidem zainstalować aplikację i można się z czajnikiem łączyć z dowolnego miejsca na świecie. Oczywiście pod warunkiem, że telefon „bramka” został w domu.

Oszalałem wręcz jak dowiedziałem się, że jakiś człowiek zrobił gateway do tego czajnika z możliwością wgrania na ESP32 i komunikować się z HomeAssistat po MQTT… prawda, że brzmi wspaniale 🙂 ?

Czy smart czajnik ma sens ?

Na forach spotkałem się raczej ze sceptycznym zdaniem na temat smart czajników. Odpalanie urządzenia zdalnie może być niebezpieczne! Po co? A co jak zapomnisz wlać wody? Takie teksty są najczęściej spotykaną odpowiedzią w wątkach o smart czajnikach. Może i jest to niebezpieczne, ale ja nie widzę potrzeby włączać czajnika zdalnie. Ma być zagotowana woda jak rano wstanę. Jak pracuję na komputerze i nagle najdzie mnie ochota na kawę to szybko apka i już się woda gotuje ja wstaje tylko zasypać i zalać kawę. A już o funkcji potrzymania ciepłej wody nie wspomnę. Wstawiłeś sobie wodę i nagle telefon z pracy. Musisz odebrać a w tym czasie woda stygnie. 10 minut rozmowy i wodę od nowa gotujesz. A dzięki tej funkcji podchodzisz do czajnika zasypujesz kawę i zalewasz ?. Woda jest podgrzewana dopóki nie podniesiesz czajnika z podstawki.

Wiem, że jest tu miejsce na pomarudzenie o zużyciu prądu. Według mnie nie ma co sobie tym głowy zaprzątać. Jestem gotowy te dodatkowe kilka złotych w roku do prądu dopłacić. Wiadomo, takie rzeczy nie każdemu są do życia potrzebne. Będzie taki czajnik dla większości uznany za całkowicie zbędny bajer. Co poradzić uwielbiam takie bajery ?

Bramka na ESP32 do obsługi czajnika

Tak jak obiecałem na początku artykułu czas na potężną porcję wiedzy :). Na początek najbardziej oczywista, rzecz. Poza posiadaniem czajnika 😛 musimy się zaopatrzyć w ESP32. Czemu nie ESP8266? Odpowiedź jest bardzo prosta, niezbędny jest nam bluetooth, którego ESP8266 nie ma.

Jak już mamy płytkę musimy na nią wgrać oprogramowanie do obsługi czajnika. Znajdziecie je na github w repozytorium rosyjskiego programisty. Pobieramy plik fr4sGate.bin i wgrywamy go na nasze ESP. Sposoby na flashowanie ESP opiszę w innym artykule w przyszłości. Na ten moment zakładam, że jak drążysz tego typu tematy to wgrywanie bin’a na ESP nie jest dla Ciebie problemem. Powiem tylko, że korzystałem z oficjalnego oprogramowania producenta kości.

Po wgraniu i uruchomieniu płytki, nie utworzy się nam tak jak to zazwyczaj w softach ESP, sieć do której się musimy podłączyć. Oprogramowanie ma na stałe podane SSID sieci wifi ‚r4s’, do której się łączy z konkretnym hasłem: ‚12345678’. Musimy w związku z tym jak poleca autor oprogramowania, odpalić na routerze sieć gościnną. Ja wybrałem nieco łatwiejszą drogę i utworzyłem hotspot na telefonie z androidem. ESP podłączył się po chwili do niego i po podejrzeniu na jakim IP się ESP pojawiło mogłem je skonfigurować z poziomu przeglądarki komputera również podłączonego do mobilnego hotspota.

Konfiguracja

Redmond RK-M216S-E

Podajemy dane dostępowe do naszej sieci. Uzupełniamy konfigurację brokera MQTT. W sekcji „Devices Setting” podajemy nazwę czajnika. Nie może być to dowolna nazwa. Musi być to nazwa, pod którą czajnik pokazuje się po bluetooth. W moim przypadku jest to „RK-M216S-E„. W polu Type wybieramy model najbliższy konstrukcyjnie czyli w przypadku mojego czajnika „RK-G240S„. Autor nie planuje rozwijać listy typów. Zapisujemy ustawienia. ESP się zrestartuje. Po uruchomieniu musimy przytrzymać na czajniku przycisk „power„. Nie jak jest w dokumentacji „+„. Czajnik wyda dźwięk a kontrolki temperatury zaczną płynie przełączać się. Po chwili wszystko zgaśnie a w panelu ESP zobaczymy podłączone urządzenie.

Redmond RK-M216S-E

Czajnik i jego czujniki w MQTT

Od tej chwili nasz czajnik jest obsługiwany po protokole MQTT. Możemy dzięki temu bez problemu podłączyć go do naszego Home Assistanta’a.

Redmond RK-M216S-E

Tak prezentuje się czajnik w panelu Home Assistant. Karta pojawia się automatycznie pośród dostępnych kart, jak tylko podłączy się czajnik z ESP i dalej do brokerem MQTT. Jestem w pełni usatysfakcjonowany z tej integracji. Moja żona potwierdza i cieszy się z udanego zakupu. Jej zdanie jest dla mnie wyznacznikiem udanej modyfikacji czy zakupu. Jest dobrze jak nic nie powie i nie marudzi a jak już pochwali to już musi być coś na prawdę udanego 🙂

Na koniec informacja dla osób bojących się przypadkowego uruchomienia czajnika bez wody. Czajnik ma zabezpieczenie na taką ewentualność. Pusty czajnik wyłącza się po około 5 sekundach. Wydaje mi się, że tak na prawdę to nie żadne zabezpieczenie a działa tu ten sam termostat co przy gotowaniu się wody. Zwyczajnie pusty czajnik szybciej się podgrzewa.

Podsumowanie

Jak dla mnie ten czajnik w połączeniu z bramką na ESP32 to rewelacyjne zestaw. Polecam każdemu, kto szuka smart czajnika z ciekawymi funkcjami takimi jak harmonogram, włączanie zdalne czy podgrzewanie wody do konkretnej zadanej temperatury. Stylistycznie czajnikowi też nie można nic zarzucić. Dlatego też uważam, że to produkt godny polecenia.

Author : m4rlb0r0

Aktualnie siedzę we frontendzie. Na co dzień koduję HTML5, CSS3 (SASS) i JavaScript na potrzeby PrestaShop. Gdy zajdzie potrzeba nurkuję w backend do PHP i MySQL gdzie zaczynałem swoją przygodę z zaawansowaną developerką. Ciągły rozwój :)

6 thoughts on “Smart czajnik Redmond RK-M216S-E w Home Assistant

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Profesjonalny Hosting